
Projekt logo dla radcy prawnego Bogusza Kajdy z Kalisza
Monogram BK, czyli powaga zamknięta w dwóch literach
Kancelaria Radcy Prawnego Bogusza Kajdy prowadzi sprawy z Kalisza, ale jej klienci siedzą w Ostrowie Wielkopolskim, Ostrzeszowie, Pleszewie i w całej Polsce. Prawo gospodarcze, obsługa samorządów, spory sądowe, RODO. Ludzie trafiają tu z problemami, których nie zdradza się pierwszemu lepszemu.
I właśnie dlatego projekt logo dla radcy prawnego musiał załatwić jedną rzecz jeszcze przed pierwszym telefonem. Pokazać, że po drugiej stronie siedzi ktoś poukładany. Znak przygotowaliśmy u siebie, bo działamy na terenie Ostrowa Wielkopolskiego, okolic i całej Polski.
Monogram, który trzyma pion
Sygnet to ligatura dwóch liter. B i K dzielą wspólną pionową belkę, więc zamiast dwóch osobnych znaków powstał jeden. Górne ramię czyta się jako K, dolny łuk domyka brzuszek B. Nic tu nie wystaje i nic nie ucieka na boki.
Konstrukcja jest czysto geometryczna. Pionowa linia, dwa wycinki koła, kąt prosty. Bo w tym zawodzie forma ma sygnalizować porządek, a nie fantazję rysownika.
Kolory dobraliśmy dwa. Granat odpowiada za powagę i zaufanie, bo branża prawnicza czyta tę barwę odruchowo jako instytucjonalną i stabilną. Szarość rozbija monolit i wprowadza dystans. Razem dają chłodny, wyważony kontrast bez cienia agresji.
Typografia, która nie podnosi głosu
Liternictwo jest bezszeryfowe i geometryczne. Okrągłe litery są naprawdę okrągłe, laski proste, zero ozdobników.
Hierarchię zbudowaliśmy na dwóch poziomach. Nazwisko idzie pogrubionym granatem, opis działalności lżejszą szarą odmianą. Dzięki temu oko najpierw łapie Bogusz Kajda, a dopiero potem czyta, czym kancelaria się zajmuje. Tak, jak powinno być tam, gdzie za sprawę odpowiada konkretny człowiek.
Taki krój wybacza dużo. Nie rozmywa się na wizytówce drukowanej w 8 punktach, nie zlewa się przy grawerze na długopisie i nie gubi kresek w odbiciu pieczątki. Szeryfy w tych zastosowaniach potrafią zniknąć. Ten zestaw zostaje czytelny wszędzie.
Efekt i zastosowanie
Logo działa w trzech wariantach: pełnym poziomym, w układzie pionowym i jako sam sygnet. Ten trzeci robi robotę tam, gdzie miejsca jest tyle co nic. Favicon, awatar na LinkedIn, stopka mailowa, nadruk na kubku.
Przygotowaliśmy też wersje jednokolorowe, więc znak wchodzi bez problemu na pieczątkę, w tłoczenie i w grawer. Sprawdziliśmy to na materiałach, których kancelaria realnie używa. Wizytówki, długopisy, pendrive'y z dokumentacją dla klienta, pieczątka firmowa.
Efekt? Marka spójna w każdym punkcie kontaktu. Na papierze firmowym, na drzwiach biura przy Polnej i w wynikach wyszukiwania i na stronie internetowej. Klient dostaje sygnał porządku, zanim otworzy pierwszy dokument. A w zawodzie zaufania publicznego to zaczyna pracować na wynik od pierwszej sekundy.
FAQ
Pytania, które najczęściej padają o logo dla kancelarii prawnej
Chcesz znak, który buduje zaufanie od pierwszej sekundy? Zamów darmową wycenę









